Legendy Trzęsacza

Legenda o Syrenie z Trzęsacza

21483258_sWiele wieków temu, kiedy to Trzęsacz stanowił niewielką osadę rybacką, w jedną z sieci rybackich zaplątała się syrena Zielenica. Zaciekawieni rybacy zabrali ją ze sobą na ląd i mimo jej próśb i błagań o uwolnienie, przekazali proboszczowi. Pozostawiona w swym nieszczęściu syrena, ułożona w kościelnej chrzcielnicy, zmarła z tęsknoty za morzem jeszcze tego samego dnia, nim zaszło słońce. Syrena została pochowana na cmentarzu przy kościele.
Gdy tylko dowiedział się o tym ojciec Zielenicy – król mórz Bałtyk, z rozpaczy i tęsknoty za córką rozkazał falom morskim tak odebrać ciało córki. Od tamtego dnia spienione fale morskie nie ustaną, póki nie pochłoną syreny i świątyni.


Legenda o kościele w Trzęsaczu

RuinyKosciolaWTrzesaczu02Dawno temu, za zamierzchłych czasów, w niewielkiej osadzie rybackiej o nazwie Trzęsacz mieszkał rybak Boguchwał. Pewnego dnia podczas połowów spotkał piękną syrenę Zielenicę, córkę króla Bałtyku. Urzeczony jej urodą i pięknym śpiewem, porwał ją i zabrał do wioski. Po kilku dniach nieszczęśliwa syrena zmarła z bólu i tęsknoty. Pochowano ją na cmentarzu przy kościele. Dowiedziawszy się o jej śmierci Bałtyk postanowił z zemsty zniszczyć cmentarz, kościół, wieś i zabrać ciało córki w odmęty. Od tego czasu mozolnie, kawałek po kawałku Bałtyk zabiera ląd Trzęsacza….


Legenda o Kniaźku i Ewie z Trzęsaczu

Trzęsacz legendyWiele lat temu, w Trzęsaczu mieszkali zakochani w sobie – Ewa i Kniażko. Zakochani spotykali się potajemnie przy murze kościoła. W noc świętojańską Kniaźko podarował swej ukochanej przepiękne serce z bursztynu w dowód niezmiernej miłości. Niedługo po tym, Kniażko musiał opuścić Trzęsacz. Został bowiem wcielony do armii w obronie ziemi pomorskiej przed wojskami Branderburgii. Jako dowódca statku walczył z nieprzyjacielem na pełnym morzu i zginął bohaterską śmiercią. Ewa, dowiedziawszy się o jego śmierci umarła z żalu i tęsknoty. Pochowano ją na cmentarzu przy kościele. Od tamtej pory, w każdą rocznicę nocy świętojańskiej na murze kościoła odznaczały się dwa cienie zakochanych. Legenda głosi, że tylko w tę noc mogą być się razem. Ich rozłąka będzie trwała do czasu, aż fale morskie zabiorą z ziemi ciało Ewy i połączą ją z Kniaźkiem na wieki.